25 lutego, 2015

W jaki sposób przygotowywać skrzyp, aby ograniczył wypadanie włosów

Neuchâtel Herbarium
Przez długi czas piłam napar ze skrzypokrzywy licząc, że wpłynie na ilość wydłubywanych z odpływu włosów. W pewnym momencie stwierdziłam, że wpływu nie miała niestety żadnego.

Dwa miesiące temu błąkając się po znanej Wam pewnie stronie dr Rożańskiego w celu poznania instrukcji jak powinno się przygotowywać liść maliny oraz zioła ogólnie, dotarłam do ważkiej informacji. Na podstronie o skrzypie polnym znajduje się takie oto zalecenie: 

"Skrzyp jest trudnym surowcem z uwagi na sposób przyrządzania. Jeśli ziele skrzypu będzie się parzyło i zażywało w formie naparu to z pewnością  nie uzyska się oczekiwanego efektu działania. Skrzyp jest surowcem silnie zmineralizowanym. Ściany komórkowe są przesycone solami wapnia i krzemu, które nie przepuszczają wody. Niemożliwa staje się wówczas ekstrakcja (wypłukiwanie) składników czynnych. Pije się wówczas jakiś napar o znikomej zawartości składników czynnych. Mogę z góry powiedzieć, jest to wówczas placebo. 
Ziele skrzypu wymaga gotowania. Wtedy ściana komórkowa należycie mięknie i rozpada się, uwalniając z wnętrza składniki aktywne. Do odwaru przechodzą również sole mineralne i przyswajalna krzemionka. Gotowanie ziela powinno trwać minimum 5 minut, potem maceracja około 30 minut, najlepiej gotować 15 minut, po czym odstawić na 30 minut, przecedzić i pić po 100 ml 4 razy dziennie. Odwar sporządzać z 1 łyżki ziela na szklankę wody. Ekstrakcję wodą ułatwia oczywiście zmielenie (zmikronizowanie) ziela.
Sproszkowane ziele skrzypu jest mało efektywne w działaniu, bowiem człowiek nie jest przeżuwaczem i nie jest w stanie strawić ścian komórkowych i uwolnić składników czynnych. Wyjątkiem jest ziele zmikronizowane, czyli zmielone na pył, kiedy to następuje rozerwanie ścian komórkowych. (...)

W handlu znajduje się również wyciąg z ziela skrzypu suchy Extractum Equiseti siccum w formie kapsułek. Jest wartościowy i wygodny w stosowaniu. Powinien być standaryzowany na zawartość krzemionki lub flawonoidów. Dawka 250 mg 2-3 razy dziennie na poprawienie stanu skóry, włosowatych naczyń (uszczelnienie, wzmocnienie), włosów i paznokci. 
Wodne, winne i wodno-alkoholowe wyciągi ze skrzypu są źródłem krzemu. Wzmacniają włosy i paznokcie, podnoszą elastyczność włókien kolagenowych, stabilizują strukturę kolagenu, opóźniają procesy starzenia skóry. Zapobiegają łojotokowi. (...) (Krzem) zapobiega rozdwajaniu końcówek włosa, łamliwości włosów, łamliwości paznokci oraz rozwarstwianiu się płytek paznokciowych."
za: Różański.li 

Zaczęłam więc przygotowywać skrzyp prawidłowo, według wskazań. Różański zaleca, żeby wywar (nie napar!) pić cztery razy dziennie po 100 ml (razem 400 ml). Na każde 100 ml wody przeznaczyć łyżkę (nie łyżeczkę :)) skrzypu polnego. Oznacza to, że powinnyśmy przygotować:

400 ml wody
4 łyżki skrzypu polnego

Pamiętajcie, że do sporządzania wywarów nie wolno używać aluminiowych garnków. 

Ziele zalewamy wodą i doprowadzamy do wrzenia. Od tego momentu gotujemy całość przez 15 minut. Proponuję robić to na małym ogniu, wtedy odparuje naprawdę znikoma ilość wody. Po kwadransie zdejmujemy garnuszek z ognia i odstawiamy na 30 minut. Potem przecedzamy i pijemy po filiżance cztery razy dziennie.

Ot, skrzyp polny, susz 50g
Najbezpieczniej będzie wykorzystać luźny susz, a nie wnętrzności
rozerwanej herbatkowej torebki skrzypu. Te drugie zazwyczaj są mocno pociachane i nie wiemy, jaka część rośliny została tak potraktowana a później umieszczona w saszetce :) Luźny susz wcale nie jest trudny do zdobycia. Zazwyczaj w aptekach na witrynach porozwieszane są herbatki Herbapolu, ale pani magister na pewno chowa pod ladą wersję luźną. A jeśli wyjątkowo nie, to poszukajcie w zielarniach. W tych, które ja znam prawie wcale nie ma paczkowanych herbat, za to zielska na wagę sporo i nie pod ladą. Na zdjęciu obok skrzyp firmy Kawon (50g, 3,60zł). Ale częściej bywają te z Flosleku, w podobnej cenie.

To co jest chyba najważniejsze w tej kwestii, to zmiana ilości wypadających z mojej głowy włosów. Ta zmiana zaszła z dnia na dzień. Następnego dnia po spożyciu skrzypowego wywaru wypadło mi przy myciu 10 sztuk włosów. W porównaniu do wcześniejszych 100 (kiedyś dokładnie policzonych), można było pominąć poskrzypową inwentaryzację. Różnica była ogromna i ciężko było mi uwierzyć, brałam pod uwagę pomyłkę itp.

Wywar piłam przez następny tydzień, i każdego dnia efekt był taki sam. Przy przeczesywaniu włosów ręką przestały wypadać w ogóle. Musiałabym to zrobić 15 razy, żeby w końcu znaleźć między palcami włos.

Po tygodniu postanowiłam zrobić przerwę, chciałam też zobaczyć co się stanie z wypadaniem. Drugiego dnia bez skrzypu włosów w wannie przybyło, a po kilku dniach w odpływie utworzył się już mały chomik. Szybko wróciłam do konsumpcji. Po miesiącu zauważyłam, że kucyk wyraźnie mi zgęstniał.

Zahamowanie wypadania jest chyba najszybszą metodą, żeby zagęścić włosy, biorąc pod uwagę jak wiele sztuk włosów kumuluje się każdego dnia poza naszą głową.

5 komentarzy:

  1. Fajny wpis! Dlatego właśnie w marcu robię przerwę od ziół, a w kwietniu przerzucam się na te naturalne, suszone - mam nawet z tej serii, co pokazałaś na zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiedziałam tylko, że trzeba skrzyp gotować. Dzięki za tę notkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny blog, zaczytuje się od kilku dni, wypróbowąłam jużmycie włosów glinką, muszę jeszcze nad tym popracować, ale no-poo do mnie nie przemawia, jednak Ty masz włosy suche, a ja przetłuszczające się, ale gotowanie skrzypu chyba wypróbuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glinka na początek to hardkorowy wybór, zacznij od szamponu Kogel-Mogel. :D Moje włosy są mieszane: przetłuszające się i suche a końcach. :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. Cenię Czytelników, którzy mają swój mały wkład w bloga. Jeżeli jesteś Anonimem, proszę, podpisz się imieniem lub nickiem :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...