"Niezawodną jest rzeczą, że kosmetyki nie pomagają, lecz psują płeć"

Pielęgnacja cery i skóry
Zasady pielęgnacji cery zależały od jej rodzaju. Delikatnej i suchej skóry nie należało myć mydłem, chyba że glicerynowym, a najlepiej używać namoczonej kromki pszennego chleba lub odwaru z otrąb pszennych. Tradycja mycia cery otrębami lub płatkami owsianymi przetrwała do czasów PRLu, Jako środek delikatnie oczyszczający polecała je m.in. Maria Kędra. Dodatkowo można było zastosować mączkę ryżową, otręby migdałowe lub mleczko migdałowe. W celu odżywienia i natłuszczenia skóry zalecano maseczki ze świeżej śmietany. Do mycia konieczna była wodą miękka: rzeczna lub deszczówka.
Pielęgnacja włosów
W kwestii pielęgnacji włosów powtarza się schemat rytuałów, które stosowały również Amerykanki na przełomie wieków (poruszałam tę kwestię w artykule "The New York Times, 1908r.: Jak myć włosy? Raz na kwartę"), czyli: mycie, masaż skóry głowy i szczotkowanie. Nie ma tutaj wielkiej różnicy w radach dotyczących częstotliwości mycia. W tamtym okresie włosy myło się tylko raz w miesiącu, przy przetłuszczających się włosach co tydzień. W PRLu ten okres skrócił się odpowiednio do 2 tygodni przy włosach normalnych i raz na tydzień przy włosach przetłuszczających się. Jak jest współcześnie, same wiecie - bardzo wiele kobiet myje włosy codziennie, bo następnego dnia są po prostu brudne.
![]() |
Kąpiel oczu... |
Nie mam pojęcia co mogło mieć wpływ na pogłębienie przetłuszczania się naszych głów; nie przekonuje mnie ani decydujący wpływ odmiennego trybu życia i diety czy inne (gorsze?) warunki środowiskowe. Umiarkowanie przekonuje mnie fakt, iż przy rzadszym myciu włosów detergentami praca gruczołów łojowych się reorganizuje (choć jest to prawda, u części dziewczyn taki związek ma miejsce). Na dzień dzisiejszy stoję na stanowisku, iż znaczący wpływ mógł mieć sposób higieny człowieka z perspektywy rozwojowej, czyli rytuały mycia ciała i włosów, z jakimi miał do czynienia od początku swojego życia. Jeśli dobrze urodzona dziewczynka mieszkająca na terenie cesarstwa Austro-Węgierskiego od pierwszych dni swojego życia miała pielęgnowaną główkę żółtkiem jaja z częstotliwością raz na miesiąc (vide przykład cesarzowej Elżbiety Bawarskiej), łatwo sobie wyobrazić, że gruczoły łojowe dostroiły swoją czynność do skóry z nienaruszaną codziennie warstwą hydrolipidową. Współczesne niemowlęta są myte rumiankowym szamponem Johnson's&Johnson's, którego producent od wielu, wielu lat dba o łatkę jedynego łagodnego szamponu dla dzieci (hasło "No more tears" to majstersztyk. Być może szampon rzeczywiście jest mało alergizujący, ale SLS to silny detergent).
Wracając do dziewiętnastowiecznych zasad pielęgnacji włosów: stosowano ciepłą wodę z płatkami mydła lub właśnie żółtko jaja, można było dodać też olejku rozmarynowego. Polecano płukanki rumowe (Elżbieta Bawarska płukała włosy w koniaku).
Pozostałe ciekawostki
- do depilacji owłosienia na twarzy używano specjalnie przygotowywanego plastra, na który składała się szmatka pokryta szewską smołą; gdy smoła zaschła, odrywało się ją razem z uwięzionymi włosami,
- do wieczornego mycia zębów polecano napar szałwiowy zmieszany ze zmieloną białą kredą, płatkami mydła i olejkiem miętowym,
- miejsca intymne obmywano codziennie samą wodą; w czasie miesiączki kobiety stosowały "przepaski periodyczne z poduszeczkami" ;)
Na koniec prawidła higieniczne Klementyny z Tańskich Hofmannowej:
"Pewny porządek i prostota w życiu są zasadami. W pracy, w zabawie, w poruszeniu ciała, w jedzeniu, napoju, spaniu – we wszystkim trzeba mieć umiarkowanie. Niech Ci proste potrawy najlepiej smakują, strzeż się wszystkich mocnych trunków, słodyczy, cukrów jak najmniej używaj!
Bez szkodliwych pachnideł, szczególniej piżma, łatwo obejść się możesz; niech Twój ubiór będzie tak niewyszukany, jak cały sposób życia Twego. Przyzwyczajaj się do znoszenia niewygód.
Nie odrzucaj przycięższych cokolwiek robót, bo te siły wzmacniają, strzeż się zbytniego ciepła w ubiorze Twoim, mieszkaniu i pościeli, nie bój się słoty, zimna i niepogody. Świeże powietrze i umiarkowane poruszenie utrzymują nas także w zdrowiu. Strzeż się gnuśnej opieszałości, nieczynności, trudnij się, chodź, biegaj, ile możesz”.
Fotosy z filmu "Lalka" (1968r.), archiwum Filmoteki Narodowej.
Rycina z "Kobiety lekarki domowej"